U stomatologa
lipca 25th, 2007 by Łukasz
Dziś Wojtuś z entuzjazmem wybierał się do stomatologa. Niestety ten entuzjazm jakoś się spalił, zginął, ktoś mu go ukradł, w chwili gdy siedliśmy na fotelu i Pani stomatolog zaglądnęła na dolne zęby.
A tak miało być pięknie - górnych już nie chciał pokazać.
Pojawiły się łezki, lecz bez płaczu i stanowcze NIE gdy tata z mamą próbowali go przekonać by pokazał Pani jeszcze troszkę ząbków.
A trzeba by jeszcze coś wiertełkiem powiercić, gdyż Pani powiedziała że jest mała robota (podobno przy aktualnej diecie 90% dzieci ma ubytki w “mleczakach”), lecz przy braku chęci ze strony Wojtusia nie podejmie się tego, bo skończy się to uszkodzeniem wszystkiego dookoła.
Dostaliśmy zaproszenie za jakiś czas może coś się zmieni.
PS. Ma ktoś jakieś pomysły jak przekonać 2,5 letnie dziecko by nie bało się stomatologa. On nawet nie wie, że to może boleć.
